Ekologiczne Informacje | ekologia, przyroda, ochrona środowiska, technologie ekologiczne

Marek Sawicki, Minister Rolnictwa, skrytykował i zapowiedział sprzeciw wobec najnowszego pomysłu Unii Europejskiej, zezwalającego państwom członkowskim na swobodną uprawę, a co za tym idzie również import roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). Polski sprzeciw poparła Francja.
Przedmiotem sporu, jest nowe prawo, które ma ułatwić wprowadzanie zakazu uprawy GMO. Od wejścia w życie przepisów, nie wymagane będą dodatkowe badania, które potwierdzają szkodliwość roślin GMO, a przedmiotem zakazu może być nawet roślina dozwolona przez prawo Unijne. Jednak dodatkowy zapis stanowi, że Państwa sprzeciwiające się uprawom, nie powinny przeszkadzać państwom przychylnym żywności GMO. Według ministra Sawickiego, ten zapis rodzi ogromne wątpliwości
Przede wszystkim uderza w zasadę równości i uczciwej konkurencyjności, gdyż państwa decydujące się na uprawę GMO, miałyby tańsze produkty, a kierunkiem importu roślin GMO, mogłaby być także Polska. Sawicki dodaje również, że takie działania są irracjonalne, gdyż za zakazem uprawy, powinien iść zakaz importu takich produktów, oraz zauważa, że w Polsce opinia publiczna, jest nastawiona zdecydowanie przeciwko GMO.
Polska i Francja są kolejnymi państwami, które są bliskie wprowadzenia całkowitego zakazu uprawy GMO, po m.in. Indiach, Niemczech. W te głosy doskonale wpisuje się wymowa działań Greenpeace, prowadzonych w stylu imitującym kampanię wyborczą. Jeszcze przed wyborami prezydenckimi, na ulicach największych miast w Polsce, zaczęły pojawiać plakaty - przedstawione na zdjęciu. Pomysłowa akcja, przyniosła Greenpeace spory rozgłos - oby tak dalej.