listopad
26

Kilka lat walki, miliardy dolarów, setki ograniczeń, a to na nic? Oczywiście chodzi o globalne ocieplenie, tym razem podpatrzone z innej strony…

Kilka dni temu hakerzy wykradli niemal całą korespondencję wszystkich głównych naukowców pracujących nad globalnym ociepleniem. Z danych przeczytanych i opublikowanych, wyłania się dość przerażający obraz … (prawdopodobnego) fałszowanie dowodów,  ubarwiania i dramatyzowania rzeczywistości.

Choć sposób wypływu tych informacji jest jednoznacznie sprzeczny z prawem, moralność ich czynu powinna być oceniana, chyba trochę inaczej. Dane wykradziono z jednego największych instytutów do walki z globalnym ociepleniem Climatic Research Unit (CRU).  Już w pierwszych ściągniętych mailach, dowiadujemy się, że prof. Phil Jones ukrywa spadek temperatur, a prof. K. Trenbreth, nie potrafi wytłumaczyć: „Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wytłumaczyć braku ocieplenia i to jest groteska”. Z wielu kolejnych maili wyłania się nam obraz niepewności, ludzi, którzy podkręcają wyniki, by były szokujące, ale również zwykłej ludzkiej zawiści(ataki na przeciwników teorii GO).

Choć tę korespondencję należy traktować z dystansem, bowiem jest to prywatna wymiana zdań, nie formalne i nie zobowiązujące opinie. Ich wartość, trzeba oceniać przez pryzmat czynnika ludzkiego(m.in. koloryzowanie), ale na pewno jest to niepokojące. Skoro prof. Phil Jones, przekłamuje wyniki badań, to skąd wiemy, że inni tego nie robią. W którym momencie mamy do czynienia z upraszczaniem rzeczywistości, a w którym z faktem naukowym. Naukowcy tracą wiarygodność, a to może zaszkodzić tylko ziemi.

– Wzrosty temperatury następowały także w skali globalnej. Zamiast kwestionować wszystko „jak leci”, zastanówmy się czy ocieplenie jest trwałe, czy też to tylko oscylacja – deklaruje  prof. Lorenc. Uważa on, że lekkomyślność naukowców nie powinna przysłaniać faktów. To jest obecnie największy problem naukowców, przez głupotę kolegów po fachu i oni tracą wiarygodność. W opini publicznej, nie ma czegoś takiego jak poszukiwanie prawdy, przyjmuje się zdanie, tego, który wygra bezpośrednie starcie. Tu otwiera się pole do manipulacji. Rzetelne i prawdziwe badania, mogą być teraz dyskredytowane przez lobbystów.

Jeden z największych problemów współczesnego świata, staje się pełnoprawnym orężem w walce politycznej. O ile argumentów przeciw, do niedawna było znacznie mniej, dziś nie można powiedzieć tego z całą pewnością. O tym czy naukowcy popełnili medialne i polityczne harakiri, dowiemy się w najbliższych miesiącach. Paradoksalnie ich nierzetelność może przynieść jedną korzyść, a mianowicie dokładną weryfikację, oraz przedstawienie tylko prawdziwych raportów.

(0) Comments    Read More