Ekologiczne Informacje | ekologia, przyroda, ochrona środowiska, technologie ekologiczne
Kłopoty z emisją dwutlenku węgla do atmosfery są coraz większe, mimo kolejnych rezolucji i ustaw, globalne ocieplenie nie zwalnia. W związku z tym, starając się znacznie ograniczyć jego emisję, Ministerstwo Środowiska rozpoczęło przygotowywanie ustawy i inwestycji związanej ze składowaniem gazu CO2 po ziemią.
Technologia CCS, polega na wtłaczaniu CO2 do podziemnych, naturalnych form geologicznych, które zapewniają nie przepuszczalne i bezpieczne składowanie gazu. Składowaniem dwutlenku węgla, zarządzać będą prywatni przedsiębiorcy, po otrzymaniu odpowiednich koncesji. Wstępnie pierwszymi miejscami składowania są okolice Bełchatowa i Kędzierzyna-Koźle.
Co do technologii CCS, narosły pewne wątpliwości. Po pierwsze koszty, zarówno budowy i jak i przetrzymywania CO2. Refundacja z UE będzie tylko częściowa, ale koszt powstania instalacji to ok. 34 mln złotych, a składowania to (w przeliczeniu na tonę) ok. 50 euro, co w dłuższej perspektywie może kosztować budżet państwa i przedsiębiorców nawet 4,5 mld euro! (KE planuje, że do 2030 w Polsce składowane będzie ok. 90 mln ton). Pewne kontrowersje pojawiają się również w kwestii skutków takiego składowania. Wszakże, na dłuższą metę są one nieznane. To eksperymentalna metoda. A skutki magazynowania CO2 pod ziemią mogą być odczuwalne nawet po 100 latach. W Afryce naturalny wyciek gazu z ziemi spowodował nawet ofiary śmiertelne - podkreśla Magdalena Zowsik z Greenpeace Polska.
Jednak jak w przypadku każdego kontrowersyjnego projektu, sytuację ocenić należy realnie, bowiem póki co, nie mamy również żadnych przeciwwskazań, a więc obawy ze strony Greenpeace, zdają się być nieuzasadnione. Faktem pozostaje jednak, że pieniądze przeznaczone na składowanie, można by już dziś inwestować w energię odnawialną.