lipiec
31
Filed Under (Bez kategorii) by admin on 31-07-2010

Polska energia ma problem, do 2020 musimy uzyskiwać co najmniej 15% całego zapotrzebowania z źródeł odnawialnych. Jednym z pomysłów na uzyskanie tego wyniku są biogazownie. Planem jest postawienie dwa tysiące takich instalacji w ciągu najbliższych 10 lat. Niestety jeżeli coś jest robione szybko, najczęściej oznacza, że źle.
Przekonali się o tym mieszkańcy Liszkowa (z Przekrój 30/2010), obok których powstała potężna biogazownia (z mocą 2,1MW). Początkowo przeznaczona na spalanie odpadów z pobliskiej gorzelni. Jednak zanim powstała gorzelnia zbankrutowała, a instalację przekazano na spalanie odpadów rolniczych, czyli wszystkiego od resztek roślin po resztki zwierząt. Gdy zaczęła działać, mieszkańców otoczył niewyobrażalny wręcz smród – „Tato wziął głęboki oddech i padł jak rażony piorunem – trzeba było go cucić”.
To „dobra” okazja, żeby spojrzeć na ekologię od tej drugiej strony. Bo biogazownie, jako jedno z najlepszych rozwiązań dla Polski ma, mimo wszystko rzadko wspominane wady. Przyjęło się mówić, że w Niemczech jest ponad 5 tysięcy takich instalacji i nie ma takiego problemu. Diabeł tkwi jednak nie w ilości ale jakości i lokalizacji. Niemieckie elektrownie, są małe, przeważnie o mocy nieprzekraczającej 0,3MW. Stawiane są głównie przy wysypiskach lub fermach, czyli w miejscach oddalonych od ludzi i już będących źródłem smrodu. Tymczasem w Polsce myśli się już tylko o kolosach, których stawianiem zainteresowane są duże firmy. Jeżeli rzeczone dwa tysiące powstanie, to szczególnie tradycyjny zapach polskiej wsi, zostanie zastąpiony przez potężny smród. Ekologia kosztem wygody człowieka? Nie sprawdziło się u na świecie, nie sprawdzi się u nas.
A co do Liszkowa, to tkwi ono w potrzasku, firma (Agrogaz), która postawiła elektrownie sprzedała ją koncernowi Enea. Gdy mieszkańcy przyszli po kozła ofiarnego, zaczęło się zrzucanie winy, ostatecznie stanęło na wycieku, który udało się załatać i zapewnieniach, że będzie lepiej. Tylko wcale nie jest – a do Liszkowa, po rekomendacje Ekogazu przyjeżdżają delegacje z innych wsi, jednak, gdy zawieje wiatr nie muszą pytać, co więcej nie muszą nawet wychodzić z autobusu, bowiem odpowiedź wisi w powietrzu. I choć to często zupełnie inne instalacje, mniejsze, inaczej rozlokowane, ten smród potrafi być wyjątkowo przekonujący…

(0) Comments    Read More