W tym tygodniu ruszyły pierwsze prace, mające na celu potwierdzenie hipotezy o gigantycznych złożach gazu łupkowego, na których prawdopodobnie leży Polska. Odwierty mają wstępnie oszacować ich ilość, oraz poziom trudności wydobycia. Tę informację potwierdza Paweł Poprawa z Instytutu Geologicznego – To prawda, pierwszy odwiert nastąpi we wsi Łebień pod Lęborkiem.
Odwierty prowadzone będą przez dwie amerykańskie firmy - Lane Energy Poland i ConocnoPhilips – które zdecydowały się zainwestować w wydobycie potencjalnych złóż. Na początku będą to odwierty pionowe, które zrobią szczeliny, te zostaną poddane analizie. Jeżeli badanie wykażą występowanie gazy, rozpocznie się faza odwiertów poziomych, szacujących ilość złoża.
Polscy eksperci w dziedzinie geologii, szacują że nasza ziemie kryje od 1 do 3 bln m3 gazu łupkowego. Około 4 miesięcy zajmie odnalezienie odpowiednio dużych złóż. Wydaje się więc, że jest to szansa dla polskiej energetyki na uniezależnienie się od dostaw gazu z Rosji. Gaz łupkowy, jest takim samym gazem, jakim wykorzystuje się w kuchenkach i piecykach gazowych.
Swoje stanowisko wobec gazu zajęli kandydaci na prezydenta – B. Komorowski, skrytykował odkrywkową metodę eksploatacji i wymienił ją jako potencjalnie zagrażającą środowisku, co natychmiast zdementowali eksperci zauważając, że gaz nie wydobywa się metodą odkrywkową, a rzekoma „dewastacja krajobrazu” jest minimalna. Jarosław Kaczyński wypowiedział się w zupełnie innym tonie, zauważając, że gaz jest szansą dla Polski, wtrącając, że potrzebna jest gruntowna przebudowa państwa. Pozostali kandydaci, mają zdanie podobne do prezesa PiS.